Szłam po moim stadzie.Potwornie się nudziłam.
Zobaczyłam leżącego pod dżewen geparda śnieżnego.
Podeszłam do niego.
- To ty masz na imię Neil?
-Tak.A ty masz na imię Dosz?
-Zgadza się.
-A może gdzieś pujdzemy?
-No ale gdzie?
-A może pójdziemy w Góry Śnieżne?
-No dobra.
Poszłam z Neil w Góry Śnieżne.
Gdy byliśmy prawie na szczycie nagle straciłam równowagę.
Zaczęłam staczać się z góry.Neil złapał mnie za łapę i wciągnoł na górę.
-Dziękuje że mnie uratowałeś.
<Neil?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz